[chwalenie się] Uszyliśmy swój pierwszy Mei Tai (czyli nosidło miękkie)

Od początku naszego potwora nosimy w różnych chustach, tkanych długich, elastycznych, kółkowych i pouchach. Teraz, jako że dzieć już siedzieć umie przyszła kolej na Mei Tai'a.

Mama mojego syna od początku chciała mieć żabę na panelu, nie wiem czy od początku chciała mieć filodendrona, ale też chciała i znalazła nawet gotowego, co będzie widać poniżej. Ja od początku wiedziałem, że chcę mieć swoją stronę, ale nie wiedziałem, co na niej chcę mieć. Dopiero po kupieniu materiału wpadłem na pomysł, że jakiś motyw z gry GO. Jak Ani powiedziałem o tym, to stwierdziła, że tak myślała, jak by mi nie mogła powiedzieć, bym się tak nie męczył z tym wymyślaniem ;)

W użyciu wygląda tak:

W trakcie pracy, wyglądał tak:




Na koniec trochę danych technicznych ;) MT wykonany jest z płótna bawełnianego, dokładnie z gotowej zasłony z Leroy Merlin. Muszę tutaj dodać, że byłem załamany, jaki mały jest wybór ciekawych tkanin w sklepach z tkaninami, grubych bawełnianych praktycznie nie ma, a wybrać jeszcze kolor to sobie pomarzyć można, z pomocą jednak przychodzą sklepy z zasłonami i hipermarkety wystrojowo-wnętrzowe, gdzie wybór jest bardzo duży :) Wracając do naszego MT, Szyty nićmi "do jeansu" czyli takimi grubszymi po prostu. Wypełnienia z polaru, na ramiona trzy warstwy przez ok. 40cm, przez kolejny taki odcinek dwie. Na pasach biodrowych znowu 3 warstwy polaru. Kapturek zwijany i zapinany na napy. Panel z 3 warstw tkaniny - takiej samej. Polarowe wypełnienia wszyliśmy też przy nóżkach, co widać, i przy szyi, czego może nie być widać.

Miętek w większości uszyty został według instrukcji Oppamamy. Której serdecznie dziękuje za przygotowanie takowej, bardzo się przydała :) Dziękuję również Sylwiom za pomoc w wyszukaniu ładnego kanji 碁.